Niniejszy fragment jest wprowadzeniem, które napisałem do polskiego wydania rewelacyjnej książki J.B. Handley’a „Jak zakończyć epidemię autyzmu: związek szczepionek z autyzmem”, którą gorąco Państwu polecam. Książkę można zakupić tutaj

——

Fundacja Ordo Medicus wydaje książki, które poruszają tematy trudne i kontrowersyjne, o ogromnym znaczeniu dla zdrowia publicznego. Trudno wyobrazić sobie coś bardziej prowokacyjnego niż podważanie tego, co powszechnie wydaje się niepodważalne. Każdy, kto kwestionuje tezę, że szczepionki nie mają nic wspólnego z autyzmem, najczęściej porusza kamień, który wywołuje lawinę krytyki i oszczerstw, a nawet poważnych konsekwencji wizerunkowych i zawodowych. Książka „Jak zakończyć epidemię autyzmu” jest rewolucyjna, i to nie tylko dlatego, że wbija kij w mrowisko utartych poglądów, ale przede wszystkim dzięki spójnej, konsekwentnej i przekonywującej kontrnarracji solidnie podpartej przez bogatą literaturę naukową i niepodważalne źródła informacji. Zgłębiając lekturę stajemy się świadkami przejmującej walki rodziców o prawdę na temat choroby ich dziecka. Nie zgadzam się z hasłem, że jest to „książka, którą powinien przeczytać każdy rodzic” – dzieło J.B. Handley’a powinien przeczytać dosłownie każdy! Chociaż wielu z nas ma świadomość, że funkcjonujemy w komercyjnej rzeczywistości kreowanej przez korporacje, media, polityków i naukę przesiąkniętą konfliktami interesów, to i tak tracimy czujność, przestajemy kwestionować, weryfikować, poddajemy się modnym przekonaniom i płyniemy z głównym nurtem. Niniejsza książka to okazja, aby wyjść z bańki informacyjnej i wreszcie nauczyć się wątpić, podążając za jakże trafną maksymą Tadeusza Kotarbińskiego: „Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da“. Po przeczytaniu każdy z nas powinien zastanowić nie tylko nad tym, co można zrobić, aby powstrzymać epidemię autyzmu, ale zadać sobie ważne pytanie: skoro oszukują nas na temat związku autyzmu ze szczepionkami, to co jeszcze może być kłamstwem?

Studiując immunologię na uczelni medycznej miałem wpojone, że szczepionki są „skuteczne i bezpieczne”, a autyzm to właściwie nie choroba tylko inny proces rozwoju dziecka uwarunkowany genetycznie. Przebudzenie nastąpiło, gdy zainteresowałem się toksykologią , dietetyką. Wtedy po raz pierwszy inaczej spojrzałem na problem rosnącej liczby przypadków zaburzeń ze spektrum autyzmu (autism spectrum disorder; ASD). Na świecie około 1 na 100 dzieci ma postawioną diagnozę autyzmu[1], a w Stanach Zjednoczonych tę chorobę rozpoznaje się nawet u 1 na 27 chłopców w wieku 8 lat (dane z 2018 roku)[2]. Szczególnie niepokojący jest dramatyczny wzrost ASD w ciągu ostatnich kilku dekad. W Kalifornii na przestrzeni ostatnich 35 lat występowanie tej choroby wzrosło 25-krotnie, a przez minione 80 lat aż 1000-krotnie[3]. Zgodnie z oficjalnymi danymi Ministerstwa Zdrowia, w Polsce w latach 2008-2017 liczba pacjentów z rozpoznaniem autyzmu dziecięcego, którym udzielono świadczeń opieki zdrowotnej, wzrosła o 350% (z 4 tysięcy w 2008 roku do prawie 14,5 tysięcy w roku 2017)[4]. Tak błyskawicznie rosnącej zachorowalności nie sposób wyjaśnić wyłącznie rozszerzeniem kryteriów diagnostycznych czy wzrostem świadomości. Obecnie możemy mówić już o prawdziwej globalnej epidemii autyzmu, co w pierwszym rozdziale rewelacyjnie udowadnia J.B. Handley. W etiologii ASD znaczenie ma nie tylko podatność genetyczna, ale przede wszystkim szereg czynników środowiskowych[5][6], o czym niewiele osób wie. Dzieci chorujące na autyzm wymagają zazwyczaj dożywotniej opieki stacjonarnej, kosztownych terapii, specjalnej edukacji, a także znacząco wpływają na produktywność rodziców. Dlatego nie należy zapominać o potężnym obciążeniu ekonomicznym. W Stanach Zjednoczony społeczne koszty autyzmu sięgają kilkuset miliardów dolarów rocznie, a przy obecnym tempie wzrostu zachorowalności do 2060 roku wydatki mogą sięgnąć 5,5 biliona dolarów rocznie[7]!

J.B Handley w sposób bezkompromisowy opowiada o tym, jak propaganda rozpowszechniła stereotypy, które ukuły przekonanie o wyjątkowości autyzmu. Co prawda podnoszono kwestię charakterystycznych dla ASD zachowań aspołecznych i deficytu w sferze komunikowania się, ale chorobę próbowano przedstawić najczęściej jako pewien rodzaj błogosławieństwa, obdarowania unikalnymi zdolnościami i pięknym umysłem, który stoi za ich geniuszem, a nawet wysnuto teorię, że to naturalna droga ewolucji człowieka. Za przykład może posłużyć film „Księgowy” (2016 rok) w reżyserii Gavina O’Connora. Tytułowy bohater od urodzenia dzielnie zmaga się z autyzmem i jednocześnie jest… geniuszem matematycznym i wyszkolonym zabójcą. Nie oceniając wartości rozrywkowej i kulturowej, ta produkcja to koszmarna próba urabiania opinii publicznej, aby nie postrzegała autyzmu jako poważnego zagrożenia cywilizacyjnego, tylko bezkrytycznie zaakceptowała rosnącą w piorunującym tempie populację dzieci autystycznych. W niniejszej książce świetnie to określił J.B. Handley nazywając takie podejście „romantyzacją wyniszczającej niepełnosprawności”. Oczywiście, zdarzają się chorzy wysoko funkcjonujący, którzy mogą mieć słuch absolutny lub wyjątkowe zdolności matematyczne, ale są to przypadki niezwykle rzadkie, daleko odbiegające od typowego obrazu klinicznego ASD. Na przykład spekuluje się, że Einstein i Newton cierpieli na łagodną formę autyzmu – Zespół Aspergera[8].

Od wielu lat konsultuję dzieci z ASD i dobrze wiem, że autystyczna rzeczywistość jest bardziej mroczna i daleko odbiega od „romantycznej” propagandy. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, z czym na codzień zmagają się rodzice i opiekunowie dzieci autystycznych. Najczęściej są to pacjenci impulsywni i łatwo wpadający w gniew, z nadmierną skłonnością do buntu i histerii, a w skrajnych przypadkach agresywni wobec siebie lub otoczenia. Atakują rodziców, rodzeństwo i rówieśników kopiąc, wyrywając włosy, rzucając przedmiotami. Potrafią być autoagresywne bijąc się po głowie lub uderzają nią w ścianę czy podłogę. Niektóre dzieci ze względów bezpieczeństwa mają zakładany kask, czasem również rękawiczki, aby nie drapały siebie lub rodziców do krwi. Wśród charakterystycznych zachowań dominuje notoryczna nadpobudliwość z bieganiem od ściany do ściany, kręceniem się wokół własnej osi, wspinaniem na meble, przy jednoczesnym wydawaniu irytujących piskliwych dźwięków lub ciągłym buczeniu, chrząkaniu, powtarzaniu zasłyszanych gdzieś słów. Bez zrozumiałej przyczyny mogą przechodzić od głupkowatego chichotania do płaczu i jęczenia, po czym znów zaczynają się śmiać bez powodu. Ponad 70% pacjentów z ASD cierpi na inne choroby somatyczne, zaburzenia rozwojowe lub stany behawioralne, takie jak epilepsja, problemy żołądkowo-jelitowe, niepełnosprawność intelektualna, zespół nadpobudliwości z deficytem uwagi, lęk, depresja i wiele innych[9]. Powszechne są również liczne zaburzenia metaboliczne takie jak patologia naczyniowa mózgu, nietolerancja glutenu i kazeiny, podwyższony poziom cytokin prozapalnych i biomarkerów stresu oksydacyjnego, dysfunkcja mitochondrialna, nieprawidłowe poziomy hormonów płciowych i neuroprzekaźników[10]. Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że za diagnozą autyzmu kryje się ogrom cierpienia fizycznego i psychicznego, które również pośrednio dotyka rodziców i opiekunów.

Książka „Jak zakończyć epidemię autyzmu. Związek autyzmu ze szczepionkami”” odkrywa wiele zaskakujących wątków na temat etiologii autyzmu, ale koncentruje się głównie na szczepionkach i nie odsłania wszystkich kart. Korzystając z okazji chciałbym się z Państwem podzielić moimi spostrzeżeniami na temat przyczyn tej choroby, do których doszedłem po wielu latach studiowania dostępnej literatury naukowej i własnych doświadczeń. Cofnijmy się na chwilę do roku 2001, kiedy to na łamach czasopisma Medical Hypotheses [tłum. Medyczne Hipotezy] opublikowano artykuł „Autism: a novel form of mercury poisoning” [tłum. Autyzm: nowa forma zatrucia rtęcią][11]. Grupa amerykańskich uczonych przeprowadziła tytaniczną pracę porównując autyzm z opisanymi w literaturze naukowej przypadkami zatrucia rtęcią (np. akrodynia, choroba z Minamaty[12]) w zakresie objawów i nieprawidłowości biologicznych. Wykazana przez autorów zbieżność raportowanych dysfunkcji (np. deficyt mowy i komunikacji, zaburzenia psychiczne, sensoryczne, motoryczne i poznawcze, nietypowe zachowania) i odchyleń w parametrach fizjologicznych (np. nieprawidłowe poziomy hormonów, powstawanie podobnych autoprzeciwciał, obniżenie aktywności komórek układu odpornościowego) między porównywanymi stanami była wręcz porażająca! Autorzy pracy stwierdzili, że „każda istotna cecha autyzmu została wykazana w co najmniej kilku przypadkach udokumentowanego zatrucia rtęcią”. Pojawiające się później badania i przeglądy literatury naukowej potwierdziły, że rtęć (i inne metale ciężkie) może prowadzić do rozwoju ASD[13][14][15]. Ponadto szeroko opisano rolę rtęci w patogenezie i patofizjologii autyzmu[16]. Ostatnie doniesienia będące syntezą wyników z 18 badań naukowych obejmujących łącznie 1797 pacjentów w wieku 2-16 lat potwierdziły istotny statystycznie związek między stężeniem rtęci (i ołowiu) w organizmie a diagnozą autyzmu[17]. We wnioskach końcowych autorzy publikacji stwierdzili, że rtęć „można wymieniać jako patogenną przyczynę (powodującą chorobę) autyzmu”.

Nasuwa się pytanie: skąd rtęć u dzieci?

Na pewno tiomersal [etylortęć, sól sodowa kwasu etylortęciotiosalicylowego stosowana w szczepionkach jako konserwant – przyp. red.], który był powszechnie stosowany w wielu szczepionkach dla dzieci stanowił istotne źródło ekspozycji[18]. Warto jednak odnotować, że obecnie w przypadku szczepionek, w których poziom tiomersalu wynosi poniżej 40 nanogramów na dawkę, producent nie musi deklarować tej substancji w składzie preparatu[19]. Instytucje zdrowia publicznego wciąż utrzymują, że nie udowodniono związku między narażeniem dzieci na etylortęć ze szczepionek a wzrostem przypadków ASD. To stanowisko najwyraźniej opiera się na wnioskach pochodzących ze sfinansowanych przez amerykańskie Centrum ds. Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) badań epidemiologicznych, wobec których sformułowano szereg zastrzeżeń metodologicznych, a także zwrócono uwagę na konflikt interesów i wyraźny kontrast względem wniosków z badań przeprowadzonych przez niezależnych badaczy w ciągu ostatnich 75 lat, którzy konsekwentnie stwierdzali, że tiomersal jest szkodliwy[20].

To dlaczego zachorowalność na autyzm wciąż rośnie skoro już od 25 lat bogate kraje stosują głównie szczepionki niezawierające tiomersalu[21]? Co więcej, obserwowany i wciąż kontrowersyjny związek autyzmu ze szczepionką MMR[22][23] (która nie zawiera tiomersalu) wydaje się sugerować, że narażenie na rtęć obecną w szczepionkach nie jest jedynym czynnikiem środowiskowym, który może być odpowiedzialny za rozwój ASD[24]. Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy spojrzeć na omawiany problem z szerszej perspektywy. Chociaż nauka wskazuje na wiele innych potencjalnych czynników etiologicznych autyzmu, to jednak rtęć wydaje się wciąż dominującą przyczyną, ze względu na jej szerokie rozpowszechnienie, status najbardziej toksycznego metalu ciężkiego występującego w środowisku[25] oraz wyjątkowo wszechstronne właściwości modulujące fizjologię człowieka[26]. Metale ciężkie mają zdolność do bioakumulacji[27][28], a wydajność ich eliminacji z organizmu osób z autyzmem jest obniżona[29][30]. W literaturze naukowej jest wiele przesłanek sugerujących, że szybujące do góry przez ostatnie lata wskaźniki zapadalności na autyzm mogą mieć związek z toksyczną kumulacją tego pierwiastka z pokolenia na pokolenie. Badania wykazały transfer rtęci z organizmu matki do organizmu dziecka, zarówno przez łożysko do płodu w okresie prenatalnym, jak i do noworodka poprzez karmienie piersią[31][32]. Współczesne pokolenie kobiet w wieku produkcyjnym to populacja, która przez cały okres swojego życia mogła skumulować toksyczną dla potomstwa pulę rtęci poprzez ekspozycję nie tylko na tiomersal ze szczepionek, ale również w wyniku narażenia na częste i niskie dawki pochodzące z amalgamatów stomatologicznych[33], metylortęci obecnej w rybach i owocach morza[34], tatuaży[35] i wielu innych mniej istotnych źródeł. Próbki włosów pobrane od 1044 kobiet w wieku rozrodczym z 25 krajów rozwijający się i przechodzących transformację wykazały, że w 55% przypadkach poziom rtęci przekraczał dopuszczalne normy bezpieczeństwa[36]. Należy przy tym podkreślić, że poziom metali ciężkich we włosach może być zaniżony i nie korespondować z obciążeniem organizmu (tym bardziej poziomy w moczu i krwi, które oznaczają bieżącą ekspozycję). Paradoksalnie, niski poziom rtęci we włosach może oznaczać zmniejszoną zdolność wydalania rtęci z organizmu, co z kolei może prowadzić do podwyższonego poziomu tego pierwiastka w mózgu i innych tkankach[37]. Niedawno wykazano, że substancje chemiczne zaburzające gospodarkę hormonalną, a nawet stres we wczesnym okresie życia, mogą przyczyniać się do rozwoju ASD poprzez wpływ na status epigenetyczny i ekspresję genów[Kubota 2016]. Czy rtęć może powodować zmiany epigenetyczne? Oczywiście, że tak! Ekspozycja na ten toksyczny pierwiastek powoduje zmiany w metylacji DNA i modyfikacje potranslacyjne histonów, a to może prowadzić do zaburzeń behawioralnych, zmniejszenia rozmiaru móżdżku u noworodków, chorób autoimmunologicznych, a nawet miażdżycy i zawału mięśnia sercowego[Khan 2019]. Powyższe obserwacje (w szczególności doniesienia o transferze rtęci i innych metali ciężkich z organizmu matki do płodu/noworodka) mogą wyjaśniać częsty argument strony przeciwnej, która powołuje się na fakt istnienia nieszczepionych dzieci z diagnozą ASD.

Od wielu lat dużo mówi się również o potencjalnym związku przyczynowym między ekspozycją na obecne w szczepionkach adiuwanty zawierające aluminium (glin) a rosnącą zapadalnością na ASD[38]. Biorąc jednak pod uwagę o wiele bardziej wszechstronny profil toksyczności rtęci w porównaniu do aluminium, udział glinu w patomechanizmie autyzmu to bardziej efekt udokumentowanego synergizmu w neurotoksyczności obu pierwiastków[39]. Innymi słowy, wstrzykiwanie aluminium do organizmu obciążonego rtęcią może być dolewaniem oliwy do ognia i skutkować poważnym odczynem poszczepiennym. Wydaje się, że ekspozycja prenatalna na rtęć, która upośledza funkcjonowanie układu odpornościowego[40], może być najważniejszym czynnikiem ryzyka niepożądanych odczynów poszczepiennych u potomstwa. Dzieci od urodzenia obciążone rtęcią są prawdopodobnie bardziej podatne na powikłania poszczepienne (i takie obciążenie może być warunkiem koniecznym do rozwoju autyzmu), ze względu na liczne i trudne do zdiagnozowania zaburzenia metaboliczne. Szczepionka silnie aktywuje układ odpornościowy i zawiera substancje prozapalne, które mogą przełamać mechanizmy obronne organizmu. Nie powinny zatem dziwić doniesienia o lepszym stanie zdrowia dzieci nieszczepionych w porównaniu z dziećmi szczepionymi[41][42][43]. Nasuwa się hipoteza, że organizm obciążony rtęcią, który jeszcze przed szczepieniem względnie radził sobie z toksycznością tego pierwiastka, a po szczepieniu traci taką możliwości i dochodzi do manifestacji objawów zatrucia rtęcią, takich jak ASD. Z moich obserwacji wynika, że dzieci które rozwinęły autyzm po szczepieniu, wcześniej miały liczne problemy zdrowotne, nierzadko bagatelizowane przez personel medyczny, a także rodziców.

J.B. Handley sporo uwagi poświęca tajemniczym „zaburzeniom mitochondrialnym”, które mają być podłożem negatywnej reakcji na szczepienie prowadzącej do rozwoju ASD. W jednym z rozdziałów autor pisze:

Chcę krótko wyjaśnić pojęcie „zaburzeń mitochondrialnych”. Jest to nieprawidłowość w metabolizmie, a jeśli dziecko ma zaburzenia mitochondrialne, poziom energii w komórkach jest niski i jest ono bardziej narażone na ryzyko, że szczepionka spowoduje skrajnie niekorzystną reakcję organizmu, w tym rozwój autyzmu. Dziecko z zaburzeniami mitochondrialnymi jest bardziej narażone na aktywację immunologiczną po szczepieniu. Zwolennicy szczepionek desperacko chcą przedstawiać zaburzenia mitochondrialne jako rzadkie, ale tak nie jest – dane wskazują, że od 20 do 50% dzieci z autyzmem ma pewien rodzaj zaburzeń mitochondrialnych. Co gorsza, zaburzenia mitochondrialne mają czasem podłoże genetyczne, ale mogą też być spowodowane toksynami obecnymi w środowisku. Tak więc zdrowe dziecko może otrzymać jedną dawkę szczepionek i rozwiną się u niego zaburzenia mitochondrialne, a następnie otrzymać drugą dawkę szczepionek i rozwinie się u niego autyzm.

Czy rtęć, na którą jesteśmy narażeni już w okresie prenatalnym, może być cichym sprawcą „zaburzeń mitochondrialnych”? Oczywiście, że tak! Toksyczność mitochondrialna tego pierwiastka jest dobrze udokumentowana w literaturze naukowej [54]. Rtęć poprzez stres oksydacyjny uszkadza mitochondria i może prowadzić do apoptozy (śmierci) komórki [Kahrizi 2016]

Ostatni krótki rozdział poświęcony jest leczeniu autyzmu. Wśród tzw. „interwencji biomedycznych” J.B. Handley wymienia specjalną dietę, leczenie jelit, suplementację minerałami i witaminami, detoksykację i terapie bardziej zaawansowane, np. wlew z immunoglobulin. Autor wskazuje, że według świadectw niektórych rodziców takie terapie doprowadzały do ustąpienia objawów ASD, a w niektórych przypadkach nawet do pełnego wyzdrowienia. Według tak zwanej aktualnej wiedzy medycznej, która coraz częściej przybiera formę dogmatów tworzonych przez konsensusy poprawnych politycznie i/lub skorumpowanych środowisk naukowych, nie ma lekarstwa na ASD a standardowym postępowaniem są terapie poznawczo-behawioralne[44]. Leczenie jest wyłącznie objawowe – ma na celu zmniejszenie dolegliwości, które zakłócają codzienne funkcjonowanie i obniżają jakość życia.

Odnoszą się do własnej praktyki potwierdzam, że wiele terapii biomedycznych ma zaskakująco wysoką skuteczność w kontroli wielu objawów ASD. Dlatego zgadzam się z autorem, że niektóre interwencje mają duży potencjał nawet do całkowitej i trwałej remisji choroby. Dla wielu Czytelników taka informacja może wydawać się nieprawdopodobna, a próby podejmowania leczenia biomedycznego – szarlatanerią. Lektura „Jak zakończyć epidemię autyzmu” i przedstawione przeze mnie informacje nie pozostawiają złudzeń – medycyna konwencjonalna zawiodła w kwestii rozpoznania prawdziwej etiologii autyzmu. Chociaż nie brakuje rozpraw naukowych, w których wymienia się wiele potencjalnych przyczyn ASD, zarówno genetycznych, jak i środowiskowych, to po wielu latach aktualna wiedza medyczna nawet nie jest w stanie wskazać czynnika/ów o największym znaczeniu w patomechanizmie tej choroby. A skoro etiologia schorzenia jest nieznana, to przecież skuteczne leczenie przyczynowe (w znacznym stopniu również objawowe) jest niemożliwe. Co więcej, tkwiąca w dogmatach medycyna głównego nurtu nie tylko narzuca narrację o nieuleczalności tej choroby, ale wręcz stosuje strategię odwracania uwagi i uprawiania propagandy polegającej na „romantyzacji autyzmu”. Innymi słowy, mamy akceptować status quo, nie zadawać pytań, a tym bardziej nie szukać odpowiedzi na własną rękę. Dlaczego? Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to przeważnie chodzi o pieniądze. Jak myślisz, Drogi Czytelniku, jakie implikacje biznesowe, prawne i wizerunkowe dla korporacji i polityki miałoby oficjalne przyznanie, że autyzm ma związek z technologiami medycznymi, które rekomendował przemysł i wtórujące mu instytucje zdrowia publicznego? Nie powinno zatem dziwić, że badania rzekomo obalające związek między szczepionkami, rtęcią a autyzmem są niskiej jakości, autorzy mają konflikty interesów a wnioski poprawne politycznie[45][46][47]. To nie pierwszy raz, kiedy medycyna jest w błędzie. Na przykład, przez 30 lat cholesterol uważano za główną przyczynę miażdżycy, a dowody za homocysteiną ignorowano[48][49]. Kolejny przykład to „skuteczny i bezpieczny” lek Vioxx, który spowodował ponad 140 tysięcy zawałów serca i przeszło 55 tysięcy zgonów[50].

Według badania opublikowanego na łamach prestiżowego Nature, niemowlęta z ASD cierpią na marginalny lub ciężki niedobór cynku, a niedobór cynku i towarzysząca mu akumulacja toksycznych metali mogą odgrywać główną rolę w patogenezie autyzmu[51]. Nauka od dawna wie, że niedobór cynku (i wielu innych minerałów[52]) towarzyszy dzieciom z ASD, a mimo to aktualne oficjalne wytyczne kliniczne, np. Amerykańskiej Akademii Pediatrii, informują jedynie, że „obecnie nie ma jednoznacznych dowodów na to, że osoby z ASD wymagają innego spożycia składników odżywczych niż rekomendowane Zalecane Dzienne Spożycie (ZDS, ilość składników odżywczych, które organizm przeciętnej osoby potrzebuje przyswoić z pokarmem w ciągu doby – przyp. red.)”[53]. Nie łączy się również faktu, że funkcje biologiczne cynku i innych minerałów, a także witamin, są blokowane przez rtęć[54], która od wielu lat wymieniana jest jako główny czynnik etiologiczny autyzmu. Czyżby obciążenie rtęcią w okresie prenatalnym i kolejne ekspozycje na ten pierwiastek po urodzeniu były główną przyczyną powszechnego niedoboru witamin i minerałów u dzieci z ASD?

W związku z powyższym, największe nadzieje na skuteczne leczenie przyczynowe autyzmu należy pokładać w detoksykacji organizmu z metali ciężkich (w szczególności rtęci) poprzez zastosowanie związków chelatujacych (związek chemiczny, który reaguje z jonami metali, tworząc stabilne kompleksy – przyp. red.). Dowody naukowe na poparcie stosowania chelatacji w leczeniu dzieci z ASD są bardzo słabe, a tego typu interwencje odradzane, a wręcz uznawana za niebezpieczne[55][56]. Szczególne obawy budzą potencjalne skutki uboczne związane z chelatacją, takie jak gorączka, wymioty, biegunka, utrata apetytu, nadciśnienie, hemoroidy, metaliczny posmak, hipotensja, zaburzenia rytmu serca, hipokalcemia. Wymienione objawy mogą mieć związek z niekontrolowaną i zbyt intensywnym przemieszczaniem toksyn, jakimi niewątpliwie są metale ciężkie, w wyniku wprowadzenia do organizmu związków chelatujących. Jeśli to prawda, to kierunek terapii może być właściwy, a problem leży w opracowaniu bezpiecznej chelatacji.

James P.K. Rooney w 2007 r. w czasopiśmie Toxicology zwrócił uwagę na rolę kwasu alfa-liponowego (ALA) w leczeniu zatrucia rtęcią i wspomniał o metodzie chelatacji opracowanej przez A.H. Cutlera polegającej na zastosowaniu niskich i częstych dawek ALA: „Chociaż nie jest to recenzowana publikacja, Cutler przedstawia przekonujący argument dotyczący częstotliwości dawkowania chelatorów, który zasługuje na uwagę społeczności naukowej. Wydaje się, że ALA może mieć potencjał jako chelator rtęci, a z pracy Donatelli (1955) i Grunerta (1960) jasno wynika, że wpływ ALA na toksyczność rtęci zależy od wielkości dawki i rozłożenia dawek w czasie”[57]. A.H. Cutler jako pierwszy zauważył, że podstawą skutecznej i bezpiecznej chelatacji jest stosowanie związków chelatujących (chodzi głównie o ALA, kwas dimerkaptobursztynowy (DMSA), kwas 2,3-dimerkapto-1-propanosulfonowy (DMPS)) zgodnie z ich farmakokinetyką (zmiany stężenia związku lub jego metabolitów w ustroju w czasie – przyp. red.), co minimalizuje redystrybucję metali ciężkich do tkanek bardziej wrażliwych[58]. Dotychczas żadna metoda detoksykacji nie uwzględniała tych zasad. Badania naukowe potwierdzają, że ALA jest chelatorem rtęci[59], przechodzi przez barierę krew-mózg zapobiegając powodowanym przez rtęć uszkodzeniom mózgu[60][61] i zwiększa wydalanie rtęci z kałem i moczem[62][63]. Protokół Cutlera opisany jest w dwóch książkach: Amalgam Illness: Diagnosis and Treatment[64] i The Mercury Detoxification Manual: A Guide to Mercury Chelation[65]. Niestety, poza licznymi nieformalnymi świadectwami poprawy funkcjonowania dzieci z ASD po zastosowaniu protokołu Cutlera[66], na ten moment w periodykach naukowych nie ma opublikowanych dowodów na skuteczność tej metody leczenia.

Autyzm wciąż skrywa przed nami wiele tajemnic, a potężne siły robią wszystko, aby prawda nie wyszła na jaw. Na szczęście, są odważni i niestrudzeni ludzie, tacy jak J.B. Handley, którzy odkrywają dla nas mroczne fakty kryjące się za chorobą, o której większość z nas tak naprawdę nic nie wie.

Najgorsza prawda jest lepsza od najlepszego kłamstwa”.

Zapraszam do lektury.

Dr n.med. Piotr Witczak


[1] Zeidan, Jinan, et al. „Global prevalence of autism: A systematic review update.” Autism Research (2022).

[2] Maenner, Matthew J., et al. „Prevalence and characteristics of autism spectrum disorder among children aged 8 years—autism and developmental disabilities monitoring network, 11 sites, United States, 2018.” MMWR Surveillance Summaries 70.11 (2021): 1.

[3] Nevison, Cynthia, Mark Blaxill, and Walter Zahorodny. „California autism prevalence trends from 1931 to 2014 and comparison to national ASD data from IDEA and ADDM.” Journal of Autism and Developmental Disorders 48.12 (2018): 4103-4117.

[4] Pismo nr MDR.634.166.2018AW/ESZ z dnia 7 września 2018 roku

[5]Rossignol, Daniel A., Stephen J. Genuis, and Richard E. Frye. „Environmental toxicants and autism spectrum disorders: a systematic review.” Translational psychiatry 4.2 (2014): e360-e360.

[6] Sealey, L. A., et al. „Environmental factors in the development of autism spectrum disorders.” Environment international 88 (2016): 288-298.

[7] Blaxill, Mark, Toby Rogers, and Cynthia Nevison. „Autism Tsunami: The Impact of Rising Prevalence on the Societal Cost of Autism in the United States.” Journal of Autism and Developmental Disorders (2021): 1-17.

[8] Cooper, E. L. „Neuroimmunology of autism: a multifaceted hypothesis.” International Journal of Immunopathology and Pharmacology 16.3 (2003): 289-292.

[9] Lai, Meng-Chuan, Michael V. Lombardo, and Simon Baron-Cohen. „vol. 383, issue 9920.” Autism Lancet (2014): 896-910.

[10] Bjørklund, Geir, et al. „Diagnostic and severity-tracking biomarkers for autism spectrum disorder.” Journal of Molecular Neuroscience 66.4 (2018): 492-511.

[11] Bernard, Sallie, et al. „Autism: a novel form of mercury poisoning.” Medical hypotheses 56.4 (2001): 462-471.

[12] W latach 50. XX wieku wytwórnia tworzyw sztucznych należąca do koncernu Chisso Corporation emitowała w rejonie zatoki Minamata ścieki zawierające metylortęć; doszło do zatrucia rtęcią mieszkańców z okolicznych wiosek [przyp. red.]

[13] Yassa, Heba A. „Autism: a form of lead and mercury toxicity.” Environmental toxicology and pharmacology 38.3 (2014): 1016-1024.

[14] Kern, Janet K., et al. „The relationship between mercury and autism: A comprehensive review and discussion.” Journal of Trace Elements in Medicine and Biology 37 (2016): 8-24.

[15] Saghazadeh, Amene, and Nima Rezaei. „Systematic review and meta-analysis links autism and toxic metals and highlights the impact of country development status: Higher blood and erythrocyte levels for mercury and lead, and higher hair antimony, cadmium, lead, and mercury.” Progress in Neuro-Psychopharmacology and Biological Psychiatry 79 (2017): 340-368.

[16] Morris, G., et al. „The putative role of environmental mercury in the pathogenesis and pathophysiology of autism spectrum disorders and subtypes.” Molecular neurobiology 55.6 (2018): 4834-4856.

[17] Mohammadabadi, Hamed Jafari, et al. „The Relationship Between the Level of Copper, Lead, Mercury and Autism Disorders: A Meta-Analysis.” Pediatric Health, Medicine and Therapeutics 11 (2020): 369.

[18] Geier, David A., et al. „Thimerosal: clinical, epidemiologic and biochemical studies.” Clinica Chimica Acta 444 (2015): 212-220.

[19] Gołoś, A., and A. Lutyńska. „Tiomersal w szczepionkach–aktualny stan wiedzy.” Przegl Epidemiol 69 (2015): 157-161.

[20] Hooker, Brian, et al. „Methodological issues and evidence of malfeasance in research purporting to show Thimerosal in vaccines is safe.” BioMed research international 2014 (2014).

[21] Abating Mercury Exposure in Young Children Should Include Thimerosal-Free Vaccines, José G. Dórea

[22] Ewing, Graham E. „What is regressive autism and why does it occur? Is it the consequence of multi-systemic dysfunction affecting the elimination of heavy metals and the ability to regulate neural temperature?.” North American Journal of Medical Sciences 1.2 (2009): 28.

[23] Singh, Vijendra K., et al. „Abnormal measles-mumps-rubella antibodies and CNS autoimmunity in children with autism.” Journal of biomedical science 9.4 (2002): 359-364.

[24] Chhawchharia, Ritika, and Jacob M. Puliyel. „Controversies surrounding mercury in vaccines: Autism denial as impediment to universal immunization.” Ind. J. Med. Ethics 11 (2014): 219-222.

[25] Jaishankar, Monisha, et al. „Toxicity, mechanism and health effects of some heavy metals.” Interdisciplinary toxicology 7.2 (2014): 60.

[26] Nabi, Shabnum. Toxic effects of mercury. Vol. 538. New Delhi, India:: Springer India, 2014.

[27]Ali, Hazrat, Ezzat Khan, and Ikram Ilahi. „Environmental chemistry and ecotoxicology of hazardous heavy metals: environmental persistence, toxicity, and bioaccumulation.” Journal of chemistry 2019 (2019).

[28] Yasuda, Hiroshi, et al. „Two age-related accumulation profiles of toxic metals.” Current aging science 5.2 (2012): 105-111.

[29] Kern, Janet K., et al. „Sulfhydryl-reactive metals in autism.” Journal of Toxicology and Environmental Health, Part A 70.8 (2007): 715-721.

[30] DeSoto, M. Catherine, and Robert T. Hitlan. „Blood levels of mercury are related to diagnosis of autism: a reanalysis of an important data set.” Journal of Child Neurology 22.11 (2007): 1308-1311.

[31] Chen, Zhu, et al. „Placental transfer and concentrations of cadmium, mercury, lead, and selenium in mothers, newborns, and young children.” Journal of exposure science & environmental epidemiology 24.5 (2014): 537-544.

[32] Yang, Jianming, et al. „Maternal-fetal transfer of metallic mercury via the placenta and milk.” Annals of Clinical & Laboratory Science 27.2 (1997): 135-141.

[33] Mutter, J., et al. „Amalgam studies: disregarding basic principles of mercury toxicity.” International journal of hygiene and environmental health 207.4 (2004): 391-397.

[34] Sakamoto, Mineshi, et al. „Health impacts and biomarkers of prenatal exposure to methylmercury: lessons from Minamata, Japan.” Toxics 6.3 (2018): 45.

[35] Prantsidis, A., et al. „Unusual mercury poisoning from tattoo dye.” Hippokratia 21.4 (2017): 197.

[36] Bell, L. „Global Report: Mercury in Women of Child-Bearing Age in 25 Countries.” Biodiversity Research Institute (BRI) (2017).

[37] Holmes, Amy S., Mark F. Blaxill, and Boyd E. Haley. „Reduced levels of mercury in first baby haircuts of autistic children.” International journal of toxicology 22.4 (2003): 277-285.

[1] Kubota, Takeo, and Kazuki Mochizuki. „Epigenetic effect of environmental factors on autism spectrum disorders.” International journal of environmental research and public health 13.5 (2016): 504.

[2] Khan, Fazlullah, Saeideh Momtaz, and Mohammad Abdollahi. „The relationship between mercury exposure and epigenetic alterations regarding human health, risk assessment and diagnostic strategies.” Journal of Trace Elements in Medicine and Biology 52 (2019): 37-47.

[38] Boretti, Alberto. „Reviewing the association between aluminum adjuvants in the vaccines and autism spectrum disorder.” Journal of Trace Elements in Medicine and Biology 66 (2021): 126764.

[39] Alexandrov, Peter N., Aileen I. Pogue, and Walter J. Lukiw. „Synergism in aluminum and mercury neurotoxicity.” Integrative food, nutrition and metabolism 5.3 (2018).

[40] Gardner, Renee M., and Jennifer F. Nyland. „Immunotoxic effects of mercury.” Environmental Influences on the Immune System. Springer, Vienna, 2016. 273-302.

[41] Lyons-Weiler, James, and Paul Thomas. „Relative incidence of office visits and cumulative rates of billed diagnoses along the axis of vaccination.” International journal of environmental research and public health 17.22 (2020): 8674.

[42] Mawson, Anthony R., et al. „Pilot comparative study on the health of vaccinated and unvaccinated 6-to 12-year-old US children.” J Transl Sci 3.3 (2017): 1-12.

[43] Mawson, Anthony R., et al. „Preterm birth, vaccination and neurodevelopmental disorders: a cross-sectional study of 6-to 12-year-old vaccinated and unvaccinated children.” J. Transl. Sci 3 (2017): 1-8.

Kahrizi, Farzad, et al. „Repeated administration of mercury intensifies brain damage in multiple sclerosis through mitochondrial dysfunction.” Iranian journal of pharmaceutical research: IJPR 15.4 (2016): 834.

[44] https://www.nichd.nih.gov/health/topics/autism/conditioninfo/treatments/medication-treatment (dostęp: 23.05.2022)

[45] Lyons-Weiler, J. [pre-print]. Systematic Review of Historical Epidemiologic Studies Influencing Public Health Policies on Vaccination; https://ipaknowledge.org/resources/LYONSWEILERSYSTREVIEW.pdf (dostęp: 24.05.2022)

[46] Hooker, Brian, et al. „Methodological issues and evidence of malfeasance in research purporting to show Thimerosal in vaccines is safe.” BioMed research international 2014 (2014).

[47] Kern, Janet K., et al. „Systematic assessment of research on autism spectrum disorder (ASD) and mercury reveals conflicts of interest and the need for transparency in autism research.” Science and engineering ethics 23.6 (2017): 1691-1718.

[48] Siri-Tarino, Patty W., et al. „Meta-analysis of prospective cohort studies evaluating the association of saturated fat with cardiovascular disease.” The American journal of clinical nutrition 91.3 (2010): 535-546.

[49] Eikelboom, John W., et al. „Homocyst (e) ine and cardiovascular disease: a critical review of the epidemiologic evidence.” Annals of internal medicine 131.5 (1999): 363-375.

[50] Culp, David R., and Isobel Berry. „Merck and the Vioxx debacle: Deadly loyalty.” . John’s J. Legal Comment. 22 (2007): 1.

[51] Yasuda, Hiroshi, et al. „Infantile zinc deficiency: association with autism spectrum disorders.” Scientific reports 1.1 (2011): 1-5.

[52] Ranjan, Sobhana, and Jennifer A. Nasser. „Nutritional status of individuals with autism spectrum disorders: do we know enough?.” Advances in Nutrition 6.4 (2015): 397-407.

[53] Hyman, Susan L., et al. „Identification, evaluation, and management of children with autism spectrum disorder.” Pediatrics 145.1 (2020).

[54] Nabi, Shabnum. Toxic effects of mercury. Vol. 538. New Delhi, India:: Springer India, 2014

[55] Davis, Tonya N., et al. „Chelation treatment for autism spectrum disorders: A systematic review.” Research in Autism Spectrum Disorders 7.1 (2013): 49-55.

[56] James, Stephen, et al. „Chelation for autism spectrum disorder (ASD).” Cochrane Database of Systematic Reviews 5 (2015).

[57] Rooney, James PK. „The role of thiols, dithiols, nutritional factors and interacting ligands in the toxicology of mercury.” Toxicology 234.3 (2007): 145-156.

[58] Cutler, A., 1999. Amalgam Illness: Diagnosis and Treatment. SelfPublished, pp. 195–196, 199–208

[59] Biewenga, Gerreke Ph, Guido RMM Haenen, and Aalt Bast. „The pharmacology of the antioxidant lipoic acid.” General Pharmacology: The Vascular System 29.3 (1997): 315-331.

[60] Packer L., Tritschler H.J., Wessel K.: Neuroprotection by the metabolic antioxidant alpha-lipoic acid. Free Radic. Biol. Med., 1997; 22: 359-378

[61] Baydas G., Donder E., Kiliboz M., Sonkaya E., Tuzcu M., Yasar A., Nedzvetskii V.S.: Neuroprotection by alpha-lipoic acid in streptozotocin-induced diabetes. Biochemistry (Mosc.), 2004; 69: 1001-1005

[62] Gregus, Zoltán, et al. „Effect of lipoic acid on biliary excretion of glutathione and metals.” Toxicology and applied pharmacology 114.1 (1992): 88-96.

[63] Leskova, G. E. „Protective effect of lipoic acid amide in experimental mercurialism.” Gigiena truda i professional’nye zabolevaniia 6 (1979): 27

[64] Cutler, A., 1999. Amalgam Illness: Diagnosis and Treatment. SelfPublished, pp. 195–196, 199–208

[65] The Mercury Detoxification Manual: A Guide to Mercury Chelation, A book on how to cure mercury poisoning by Rebecca Rust Lee and Andrew Hall Cutler, PhD, PE, ISBN 978-0-9676168-4-1

[66] https://cutlersuccessstories.weebly.com/child-stories.html (dostęp: 25.05.2022 r.)